Comment @ 8 Jan 2007.
Pozdrowienia od ex-honkowej:) Wpadłam zaciekawiona Twoim opisem. Wrażenia co do pracy podobne, choć może nie tak intensywne. Życzę wytrwałości w blogowaniu
Comment @ 8 Jan 2007.
No z tym całym czasem to lekka przesada. Sam byłem świadkiem jak kiedyś kupowałeś sobie grzebień, taki żółty, z zielonkawą rączką… no pamiętasz. No więc masz jednak czas na coś innego niż praca. Poza tym jak to mówią, bez pracy Ci nie kołaczy więc nie narzekaj! A przy okazji jakbyś mógł mi od czasu do czasu pożyczyć ten grzebyk to wielkie dzięki.
Comment @ 8 Jan 2007.
wpadłem tu zaciekawiony kto tu wpadł zaciekawiony
Widzę że wiele nas łączy. Też siedzę po nocach nad nowymi rozwiązaniami dla instytucji zwanej potocznie *****. Łączę się więc z kolegą w tej wspólnej walce o lepsze jutro. To miło, że jest nas dwóch choć znam też jeszcze jednego co po nocach siedzi. Ciekawe czy się tu u Ciebie wpisze. U mnie raczej Work for pleasure. Zapisuję się w kolejcie po grzebyk.
Comment @ 8 Jan 2007.
Żartowałem przecież z tą dominacją. Praca w ***** to czysta przyjemność :D. Nikt nie zmusza mnie do poświęceń po godzinach, a jeśli już się poświęcam to tylko dla własnego dobra i rozwoju ;). Przy okazji pozdrowienia dla Zarządu. A grzebyk? Grzebyk jutro przyniosę jeśli tylko go znajdę u siebie, bo zainteresowanie nim jest OGROMNE.
Comment @ 11 Jan 2007.
Co za grzebyk, bo wszyscy tylko o nim mówią? Ma jakieś specjalne właściwości czy co?
Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.