Comment @ 19 Dec 2007.
Czy dobrze rozumiem, że to Autor bloga jest autorem tej poezji? Jeśli tak to pokuszę się o kilka myśli…
Osobiste i dużo mówiące o psychice, a także zaskakująco ciekawe to, co przeczytałam. Odrobinka całkiem dobrej poezji ze spojrzeniem w głąb duszy. W jednym miejscu delikatne (na szczęście) otarcie się o pospolitość i powiało chłodem gdy czytałam, ale ogół zaskakuje “niespójną konsekwencją”, czymś czego w poezji potrzeba.
Z praktyki czytania, a także tworzenia poezji mam tylko jedną uwagę. Wiersze nie znoszą podsumowań, wiersze kochają niedopowiedzenia. Poezja płynie, kiedy myśl jakaś zawisa w nieokreślonej czasoprzestrzeni. Zbyt dużo tu zostało powiedziane, aby czytający popadł w zadumę i zamyślił się o świecie, którego nie dane mu jest poznać. Za dużo tu o te ostatnie cztery wersy… Po dwuwierszu o śnie, który jest dobry naprawdę, nastać koniec powinien, a wtedy mielibyśmy to słynne poetyckie niedopowiedzenie, którego mi tu odrobinę brak… To tylko moje doświadczenia i obserwacja reakcji ludzkich na czytane teksty. I tak będziesz pisać swoje, i wcale mnie to nie dziwi. Akcentujesz siłę swojej osobowości -w dobry czy zły sposób- wielokrotnie.
I jeszcze jedno… Niektóre opisy są po prostu nie na miejscu na gadu-gadu. Siła uczucia sprowadzona do poziomu banału traci wiele ze swej magii… Te same słowa wypowiedziane szeptem mogłyby zyskać piękno, ale opis gg dodaje im szpetoty. Tylko moc szeptanego uczucia ratuje banalne słowa, których w matni uczuć wypowiada się tak wiele…
pozdrawiam i dobrej nocy
Marlena
Comment @ 11 May 2008.
Marlena, czy nie za dużo mówisz (tu: piszesz)?
Nad poezją nie można się za bardzo rozwodzić, tu zawsze pozostaje zasada podwójnej interpretacji, nie trzeba analizować słowa po słowie.
–> Shider: Ciekawy tekst
Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.