Ubogi biznesmen

Data: 13 Feb 2007. Autor: Shider.
Kategoria: Gadżety.

Jakże miłym okresem jest koniec dwuletniej umowy z operatorem komórkowym. Po raz kolejny mogę przebierać w setkach modeli i wybrać ten jeden najlepszy, najbardziej dopasowany do moich potrzeb.

Jako wierny użytkownik telefonów marki Siemens, a było ich ze cztery, nie powinienem mieć wielkiego problemu. Wystarczy przecież wybrac jeden z aktualnych modeli tego producenta. Moment! Jakich aktualnych modeli? Przecież Siemens Mobile już nie istnieje jako samodzielna marka :(. Został wykupiony przez giganta elektronicznego, tajwańską korporację BenQ. Nowy własciciel niestety niezbyt dobrze radzi sobie z tym sektorem rynku, czego dowodem jest chociażby niedawna likwidacja polskiego oddziału tej firmy. Poza tym nowe telefony BenQ-Siemens praktycznie niczym nie różnią się od swoich poprzedników. Benq probując zarobić na przejęciu, odgrzewa bowiem cały czas stare trzyletnie (aczkolwiek dobre) słuchawki :(.

Postawiony pod murem zmuszony zostałem do zdradzenia ukochanej marki. Jako zażarty wróg Nokii, nie tolerujący telefonów dla amerykanów przeciwnik Motoroli, nie lubiący dziwnych klawiszy funkcyjnych i 70 znakowych smsów antagonista SonyEricssonów, niemal mieszkający w serwisach były użytkownik Alcatela, wybrałem neutralnego, biznesowego Samsunga SGH-X700, o tradycyjnej budowie. Wszystko było dobrze na papierze. Jak się przekonałem po kilku dniach użytkowania, nie był to trafny wybór. Pomimo wielkiego skoku technologicznego, jaki nastąpił w ciągu 2 lat, Samsung okazał się ubogim, w stosunku do tego co znałem z Siemensa, biznesmenem :( Duża część funkcji, z których korzystałem w Siemensie działa tutaj w ograniczonym (żeby nie utrudniać życia) zakresie. Masa absurdów wzmaga dodatkowo irytacje telefonem. Oczywiście są też plusy, jest ich niestety zdecydowanie mniej niż cech negatywnych, ale szerzej o tym napisze niedługo.

(ciąg dalszy nastąpi)

Komentarze