Zakochany duch

Data: 25 Nov 2007. Autor: Shider.
Kategoria: Literatura.

Stąpając śladami nieznanych mi klientów Merlina, wpadłem na najnowsze dzieło Jonathana Carrolla. Wbrew tytułowi nie jest to romans, którego raczej bym nie zdołał przetrawić, lecz powieść odkrywająca przed czytelnikiem intrygujący świat duchów, verzów i uwolnionych ludzkich jaźni. Po lekturze, cząstki mej jaźni zaczęły się niestety domagać poznania Krainy Chichów.
Szkoda, że nałogi kosztują ;)

Komentarze

Pożeracz myśli

Data: 5 Nov 2007. Autor: Shider.
Kategoria: Literatura.

Przypadek…

Tak to właśnie on, no i trochę moja żądza pożerania kolejnych thrillerów sprawiły, że trafiłem wprost w paszczę konceptualnego potwora jakim jest “Pożeracz myśli” Steven’a Hall’a. Nie znalazłbym się jednak w jego szczękach gdyby nie jeszcze jeden drobiazg. Staram się nie czytać opisów książek … no może poza pierwszym zdaniem, które mówiło: “Niesamowity thriller psychologiczny!”. Bingo pomyślałem. To jest to czym żywię się najchętniej. Zamówiłem więc pożeracza jako jedną z nowych przekąsek.

Jakie było jednak moje zdziwienie gdy zacząłem czytać. Po kilkudziesięciu sensownych i realnych stronach mój umysł przystosowany do chłodnej analizy i oceny faktów napotkał na barierę. Była nią kompletna fikcja, zupełnie nie pasująca do gatunku jakim jest thriller. Poczułem się oszukany. Już chciałem odłożyć ten blok papieru na który pochopnie wydałem pieniądze. Zerknąłem jednak na tylną okładkę:

Wyobraźcie sobie połączenie Szczęk i Alicji w Krainie Czarów… Awangardowy thriller, w którym konceptualne bestie nie dają się zamknąć w wymiarze czysto symbolicznym, przybierając niebezpiecznie realne kształty.Times Literary Supplement

No dobrze. Czyli to jednak nie jest zwyczajny thriller i trzeba zmienić nastawienie. Uruchomić abstrakcję, ubrać różowe okulary. Ok zapędziłem się. Wystarczyło zakończyć stricte techniczną analizę danych i przygotować się na zupełnie nowe doznania, pasujące raczej do baśni i może troszkę psychodelicznych horrorów. Było jednak warto.

Świat kreowany przez Hall’a wciąga. Wciąga tak, że nie można się od niego oderwać. Pochłania tak, jak tytułowy pożeracz pożera (również tytułowe) myśli. Niesamowity, pasjonujący, wzruszający. Jednocześnie daleki nam a tak bliski. Abstrakcyjny a tak rzeczywisty. Nieoczekiwane zakończenie sprawia, że powstaje w nas gigantyczna dziura. Pragniemy więcej chociaż wiemy, że koniec zbliża się nieubłaganie. Książka wzbudza takie emocje, że nie można po niej zasnąć. Nie przez to, że jest przerażająca (a jest jak najbardziej), ale przez to, że gra na naszych tęsknotach i pragnieniach.

Nie tylko pożeraczom thrillerów, Polecam!

Komentarze (2).